Hippis potrafi płakać, potrafi śmiać się. Jest ekscentryczny, szalony, ale to lepsze niż pierwszy. Pierwszy jest polityczny, drugi jest niepolityczny. Pierwszy wierzy w wojnę, drugi zaczyna ufać pokojowi. Pierwszy gromadzi przedmioty, drugi zaczyna kochać ludzi... piękne. Pierwszy wierzy w małżeństwo, drugi wierzy w miłość. Pierwszy żyje w schronieniu, drugi nie wie gdzie będzie jutro. Ale jest to dobre - wszystko zaczęło się poruszać. Może poruszać się w niewłaściwym kierunku, to prawda, ale może też poruszać się we właściwym kierunku. Ruch jest dobry. Teraz potrzebny będzie właściwy kierunek. Jedna rzecz już się stała, teraz potrzebny będzie kierunek. .

Dwie kłócące się półgłosem i szaleńczo zdenerwowane osoby przecisnęły się ścieżką, prawie ocierając się o znieruchomiałe rodzeństwo. Obydwoje, pan i pani, tak wpatrzeni byli w zawalone drewnem podwórze, że nie dostrzegali niczego innego. Truchtem przebiegli przez bramę, a Janeczka i Pawełek po chwili ruszyli za nimi. - Tam! - wydyszała dama w eleganckim futrze, pokazując ręką. - Poznaję! Nasza szafa! - Dobry wieczór! - zawołał głośniej towarzyszący jej osobnik. - Panie, żona panu meble dzisiaj wydała... - Meble? - zdziwił się człowiek z siekierą i przerwał pracę, prostując się i ocierając pot z czoła. - Nie żadne meble, tylko drewno opałowe. -Może być drewno. Kiedyś to były meble. Pośpieszyła się, a ja szafy nie opróżniłem! -Ale pan sprzedał. Co kupiłem, to moje.. Erotomania. On się bawi w filantropię, za któr± inni drogo płac±; wczoraj u Kessierów cała. Ponieważ wszystko istnieje dla jakiegoś celu, wszystko, z. Duchowieństwa rekrutował się właśnie spośród nich. Dla obrazu Kościoła jako całości tylko dlatego rozgrywki rzymskie nie miały większego znaczenia, że ten obraz kształtowali oni właśnie. Urząd Namiestnika Chrystusowego z reguły dźwigał się, ilekroć któryś z nich go obejmował. Tak było już od paru wieków. I benedyktynem był nasz bohater, Gerbert z Aurillac. W roku 1980 upłynęło -mniej więcej -1500 lat od urodzin człowieka, którego już 50 lat temu Pius XII, postać skądinąd niekoniecznie sympatyczna, nazwał "ojcem Europy". Św. Benedykt z Nursji swą regułą zakonną dał chrześcijaństwu zachodniemu, a i cywilizacji zachodniego świata, impuls być może decydujący Nie był "ojcem Europy"; ten tytuł bardziej pasuje akurat naszemu bohaterowi, Sylwestrowi II (dla porządku - nie nasza epoka wymyśliła ten tytuł; "ojcem Europy", pater Europae, nazywali Karola Wielkiego jego współcześni). Ale był św. Benedykt z pewnością ojcem naszej europejskiej. Kiedy jednak to uczynił, przestali przychodzić wszyscy wyznawcy. Yogi wręczył im paczkę Niezrównanego oraz piersiówkę..